środa, 30 marca 2016

6 # DLA DARII

Tak jak napisałam wrzucam dzisiaj kolejny portret, tym razem pary. Jak zawsze praca była czystą przyjemnością. Pierwszy raz pokusiłam się o tło, które ładnie podkreśliło oświetlone pasma jasnych włosów. Nie uciekłam też od szczegółów na ubraniach, które do tej pory omijałam szerokim łukiem.


Format: A4
Czas pracy: ok 6 h












sobota, 19 marca 2016

5 # DLA ANI - LOKI


 Witajcie!
Wciąż ciężko mi ocenić, czy udało mi się osiągnąć zamierzony efekt. Poza tym, że twarz wydaje się o wiele gładsza, niż w rysunkach wcześniejszych, to i tak nie jest jeszcze to, co chciałabym aby powstało. :(   

Ale udało mi się też dokonać czegoś innego, czego całkowicie nie zamierzałam i jestem naprawdę z siebie dumna. Nigdy wcześniej nie udało mi się tak dobrze narysować włosów. Moim wyzwaniem były lokowane końcówki włosów. Efekt 3D, który udało się uzyskać, całkowicie sprawił, ze przestałam się przejmować innymi niedociągnięciami w całej pracy.


Format pracy: A4
Czas pracy: po 7 h straciłam już rachubę czasu. Szczerze, nie mam pojęcia ile czasu mi to zajęło. Tworzenie było bardzo rozłożone w czasie. 


piątek, 18 marca 2016

4 # DLA EMILKI - BABCIA Z WNUCZKĄ

Nareszcie mogę się pochwalić nowo narysowanym portretem. Robię to wcześniej niż zapowiedziałam, a to dlatego, że wpisu na blogu nie zobaczy jej mama.
Standardowo rozpoczęłam od narysowania oczu, twarzy, szyi i dekoltu. Niestety na zdjęciach nie widać tego tak wyraźnie, bo robione są zwykłym aparatem w telefonie, ale jest tam wciąż wiele niedociągnięć. Np. na twarzy widoczne są mocno rysy ołówka, który momentami przyciskałam mocniej niż to było konieczne.
Ogólnie portret rysowało się bardzo przyjemnie. Najwięcej frajdy sprawiło mi narysowanie dzieciątka. Najwięcej kłopotu za to sprawił ubiór. Nie miałam pojęcia, z której strony mam to ugryźć. Po powiększeniu elementy na bluzce były strasznie niewyraźne a próby narysowania ich nie wyglądały zachwycająco. Na pewno wyszło gorzej, niż zrobiłam to ostatecznie.

  Moje rozwiązanie polegało na tym, aby zamalować cały obszar na czarno i wymazywać wzory gumką w ołówku Faber Castell, który kiedyś udało mi się zakupić całkiem przypadkowo, mimo że szukałam długo czegoś takiego. Wygląda jak ołówek, ale ma zamiast grafitu gumkę do mazania. :D Cudeńko. 

Rysowałam tym razem przy stole, gdzie ja zwykle rysuję na kolanie, podkładając sobie jedynie pod kartkę grubszy, większy zeszyt. Przy stole było okej, poza tym, że przeszkadzało mi zbyt jasne światło. Zmieniałam co chwila pozycję do rysowania, ale nie za wiele to dało. Jakoś sobie poradziłam. To format A3, więc na kolanie rysowałoby się niewygodnie, dodatkowo zwiększyłabym ryzyko na pogięcie kartki, co nie byłoby wcale estetyczne.
Zastanawiałam się, co mogłabym dodać, aby jakoś portret zrobić bardziej uroczystym, by wyglądał jak prezent. Wymyśliłam kilka słów życzeń, dedykację. Proste słowa, które wyrażą pamięć, ale jakoś nie jestem dobra w tych klockach. Zostawiłam oczywiście miejsce, by Emilka mogła pozostawić swój podpis, jako że to prezent od niej dla jej mamy. 




No i tak ostatecznie to wygląda. Myślę, że efekt końcowy z ubraniem nie wyszedł najgorzej.
Liczę na to Emilko, że Twojej mamie się spodoba. Życz ode mnie dużo szczęścia! :)

Format pracy: A3
Czas pracy: około 6 h

piątek, 11 marca 2016

PORTRET - MARCIN

Od jakiegoś czasu korciło mnie, by narysować portret długopisem. Ten miał być swoistym eksperymentem, nie starałam się jakoś bardzo, no może w przypadku twarzy (co i tak nie wyszło po mojej myśli, niechciane linie mocno zmieniły wyraz twarzy mojego modela). Długopis to nie to samo co ołówek, ciężej zapanować nad jego naciskiem, tak aby uzyskać odpowiedni odcień. Nie można go wymazać więc ruchy muszą być precyzyjne. W przypadku długopisu inaczej jest z tworzeniem cieni, bo nie potrzebuję do nich kilku długopisów a jeden, przyciskając go mocniej lub delikatnie. Długopisem nie można pisać bokiem "rysika", dlatego widoczne są pojedyncze linie zawsze, a tworzenie mocno zaciemnionych miejsc jest bardzo długotrwałe. (Jak widać po tej pracy, nie miałam do tego cierpliwości). Mimo wszystko ogólny efekt bardzo mi się spodobał i zamierzam przystać przy tej technice.

Format: A4
Czas pracy: ok 1,5 h








Jak Ci się podoba?
Przypomina trochę bazgrolenie w zeszycie szkolnym. No, czasami nuda jest konikiem, który napędza do działania.

poniedziałek, 7 marca 2016

3 # DLA ZUZI

Wiem, miałam nie śpieszyć się z rysowaniem portretów, ale nie mam wyjścia gdy stoję między TSL-em a Gnozją a 6 h (taki był łączny czas rysowania) to naprawdę niewiele. Przydałoby się z dwa razy tyle ale niestety tyloma godzinami nie dysponuję. 
Niestety, ale różnice są kolosalne. Cienie na twarzy stały się wyzwaniem, co mocno będzie widoczne na załączonym przeze mnie zdjęciu i nie do końca udało się je narysować takimi jakimi są naprawdę. Sprawiło to, że osoba na rysunku jest "z lekka" inna. Nie wiem co na to moja modelka. :D



Rysunek wykonany w formacie A4. 

Teraz przede mną jeszcze większe wyzwanie. Na wykonanie mam czas do 23 marca. Wydaje się dużo, ale po odliczeniu od tego czasu godziny poświęcone na szkołę i naukę, pozostaje go naprawdę niewiele. Mam nadzieję, że wystarczająco, aby portret okazał się godny na prezent urodzinowy. Tym razem zostanie wykonany w formacie A3. Szczerze mówiąc boje się trochę aby nie schrzanić, ale zrobię co mogę. 

Za wszelkie błędy orto i inter sorka, poprawię je w innym czasie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...