niedziela, 8 maja 2016

Kochany Pamiętniczku...

"...ostatnimi czasy wszystko zaczęło się układać. Wkraczam nareszcie w swój własny świat, w rzeczywistość, nad którą mam kontrolę, mimo iż nie jest ona Snami. Zdobywając władzę nad samą sobą, zdobyłam władzę nad rzeczywistością, w której przyszło mi żyć."




Czy ktokolwiek z Was prowadził lub zamierzał kiedykolwiek prowadzić pamiętnik?
Taki pisany, na papierze. Coś jak blog, tyle, że niepubliczny, osobisty, prywatny, tajemny...
Większość z Was na pewno jest jeszcze z tych roczników, którzy wiedzą co to takiego. :)
Niejeden z Was chował go w najbardziej sekretnym miejscu w domu. Takie miejsce, gdzie przelewacie wszystkie Wasze myśli, smutki i radości, ukrywacie swoje tajemnice i pomysły.
No tak, kto by nie wiedział. Każdy wie, czym jest Pamiętnik :))

Ja owszem, należę do tych ludzi, którzy prowadzą (prowadzili) takie coś. Tyle, że mój raczej nie kojarzy się z różowym pamiętniczkiem Barbie, w którym pisałabym tajemne listy miłosne do swoich oblubieńców. Nie rozpoczynałam jego wpisów od znanych słów "Kochany pamiętniczku" i raczej nie ma przyjemnego wydźwięku. Nie kojarzy mi się z niczym szczęśliwym a biorąc go do rąk popadam w depresję.
Jak to widzicie na zdjęciu, jest to stara, wielka, wytarta skórzana księga. Wygląda dosyć mistycznie i taki też był mój zamiar w stworzeniu go.


Może coś więcej o nim samym... 


"Pamiętnik", jeśli mogę go tak nazwać, zaczęłam prowadzić w wieku 11 lat. Czyli 5 klasa podstawówki, jeśli się nie mylę.  Ale nie wyglądał on tak jak teraz. Na początku był to jeden duży zeszyt A4 (60 kartkowy), z brzydką zieloną okładką a co najciekawsze, wcale nie był pamiętnikiem.

Pierwotnie w zeszycie zapisywałam sny...
Sny, które w tamtym okresie mocno zmieniły mój cały światopogląd, były bardzo niezwykłe i sprawiały, że przechodziłam tak jakby przemianę, cokolwiek to znaczy.
Dopiero po 2 latach wpadłam na pomysł powiększenia go o 3 kolejne zeszyty. Zawsze chciałam mieć taką księgę, tylko nigdzie nie można było takiej znaleźć. Spodobało mi się przelewanie swoich myśli na papier, było tego coraz więcej a miejsca w zeszycie brakowało... Więc powstał On...

Sehanine to moje stare "pseudo-artstyczne".
Od pierwszych dni jego powstania minęło już 7 lat. Księga wiele przecierpiała, począwszy od wygniecionych, brzydkich stron po obżarcie okładki przez mole. Ostatecznie ma ponad 500 stron (wiele zostało doklejonych, teksty pisane na okładkach).

Księga miała długi skórzany pasek na górze, jednak dłuższe przechowywanie go w drewnianej skrzyni mocno go uszkodziło. Mole znalazły sobie pożywkę. A z pięknego paska zostało tylko tyle (niewiele):


Jak zrobiłam taki pamiętnik?

Do wykonania potrzebowałam:

- Wytartej skóry najlepiej z jakiejś starej kurtki skórzanej, możecie taką znaleźć w niemal każdym lumpeksie. 
- Taśmy dwustronnej, szerokiej.
- Grubej, włóczki (kolor w zależności od koloru skóry, wg uznania)
- Gruba igła, ja wzięłam taką do butów. 
- Nożyczki

Taśmą posklejałam ze sobą okładki zeszytów tworząc jeden wielki. Obkleiłam nią wierzchnią okładkę, wraz z bokiem ze zgięciami. Przykleiłam skórą, a następnie obszyłam krawędzie. 
UWAGA! Tutaj należy uzbroić się w cierpliwość i mocne palce, polecam obszywać w rękawicach i użyć jakiegoś młotka. Ciężko przebić się przez sztywną oprawą, Ja miałam całe pokaleczone dłonie. 
Jeśli skóra nie jest wymiarowa, żadnej problem. Skrawki też można zszyć z sobą, daje to jeszcze lepszy efekt :)
Szwy wyglądały w ten sposób:

Nie są jakoś specjalnie idealnie wykonane. Nie chciałam by była idealna. Nie podcinałam wystających skrawków widocznych na wcześniejszych zdjęciach. Kiedyś miałam także pas, którym obwiązywałam księgę. Wyglądała wtedy jeszcze bardziej tajemniczo. Jak z jakiegoś opowiadania fantasy. Niestety gdzieś go zawieruszyłam i nie mogę Wam pokazać efektu.

Co znajduje się w moim pamiętniku?


Opuszczę Wam rąbka tajemnicy. Nie będę jednak wnikała w szczegóły, które wprawiły by mnie tylko w ciulowy nastrój. Chcę Wam tylko podsunąć pomysł, który myślę, że bardzo Wam się może spodobać. :)

Pierwszym i jednocześnie najbardziej licznym elementem są sny, które zajmują największą ilość stron w pamiętniku. Cały jeden zeszyt to same sny. Kiedyś bardzo interesowałam się podświadomością i wszystkim co z nią związane. Zapisywałam każdy sen, starałam się je zrozumieć, przez co wplątałam się w niezłe... nie dokończę. Moja mała wiedza na ten temat sprawiła, że zaczęłam coraz bardziej grzęznąć w bagnie moich własnych interpretacji, zupełnie niezgodnych z prawdą. Sny, które znajdują się w Księdze wykorzystuję także do stworzenia 3 tomowej książki "TARO", którą kiedyś będziecie mogli znaleźć TUTAJ (KLIK)  . Okresowo blog jest zawieszony. Robiłam już próby w napisaniu tego opowiadania, jednak okazało się, że wspomnienia i przeszłość jest jeszcze zbyt świeża a ja sama zwyczajnie nie dojrzałam do napisania tej książki. Na blogu pozostał jedynie prolog, który nie zmienił się od tych 7 lat oraz zwiastun (dla ciekawskich).

Ognisty Duch - jeden z głównych bohaterów

Zjawy i zielony księżyc w pełni

Runy

Słyszeliście o kimś takim jak "Opiekun duchowy"?

Przepowiednie

Niezwykłe stworzenia

Demony


Nie trudno zauważyć, że sny nie należały to tych pozbawionych jakiegokolwiek sensu. Wiele z nich miało bardzo symboliczny przekaz. Nie pytajcie mnie jednak o sny, nie odpowiem Wam. Wolę do tego nie powracać. Powiem tylko, że te kilka lat zrobiły ze mnie strzępek człowieka a później ciężko było to naprawić.

Co dalej?
Wiersze, mnóstwo wierszy. Ale tak naprawdę niewiele z nich znalazło się w Księdze. Miałam ich napisane ponad 200. W księdze znaleźlibyście może z 30... Miałam taki dzień, gdy zwyczajnie spaliłam wszystkie w piecu. :)
Rysunki, cytaty, zwykłe opisy przeżytych dni, fragmenty opowiadań, których nigdy się skończę, przemyślenia.
Wszystko, co pisałam było tworzone pod wpływem silnych impulsów - najczęściej negatywnych. Mało było wpisów, które wyrażałyby szczęście. Chyba, że miałam jakiś piękny sen...
To samo tyczy się wierszy. Jest tylko jeden, który napisałam i wyrażał szczęście - i był to wiersz na konkurs. Nie czułam tego, co piszę, pisany na przymus a jednak wygrał.
Pierwszy wiersz w Księdze


Powyrywane strony ze złości

Mnóstwo wierszy

Cytaty

Rysunek

Opis dnia, przeżyć

Ostatnie wpisy pochodzą z roku 2015. Wcześniej była bardzo długa przerwa w prowadzeniu (około 2 lata). Nie wiem co próbowałam sobie udowodnić wchodząc po raz kolejny w te same śmieci. Może to, że ze zdrowym rozsądkiem potrafię znów zająć się interpretacją snów. Ale chyba tak nie jest nie tylko ze względu na mój nietypowy stosunek do snów. Ten czas, który teraz rządzi moim światem, jest zupełnie inny niż kiedyś. Zmieniłam się, diametralnie. Mam zupełnie inne spojrzenie na otaczającą mnie rzeczywistość, nie mam takich snów jak kiedyś, nie pamiętam ich zwykle no i... jestem szczęśliwa. 

Zwierzanie się do moje starego pamiętnika, który ma zapisanych w sobie tak wiele negatywnych emocji, odpada. Zrozumiałam, że nie ma to najmniejszego sensu, a tracę tylko czas na rozpisywanie się o czymś, co nic nie zmieni.
Księga nigdy nie została i raczej nie zostanie zapisana do końca. Po 2 zeszycie nie ma już ani jednego wpisu. Pozostały tylko puste strony.








18 komentarzy:

  1. Prowadzenie takiego pamiętnika to ciekawa sprawa, ale przyznam szczerze, że mnie nigdy to nie interesowało. Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze! To znaczy, że żyjesz "tu i teraz". A to wielki plus.

      Usuń
  2. My prowadziłyśmy dawniej pamiętniki ! :) Super sprawa :D Dużo zabawy i frajdy nam to sprawiało <3 Świetne twoje wpisy :) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że macie miłe wspomnienia. Taki powinien być pamiętnik. :)

      Usuń
  3. Może zacznę pisać pamiętnik
    Pisałam kiedyś, ale miał zaledwie kilka stron, bo dalej nie chciało mi się pisać 😂😂😂 ja leniwa
    Spróbuje jeszcze raz
    Powodzonka życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, jak będziesz chciała, to czemu nie? Tylko nie rób tego tak jak ja, wpisuj szczęśliwe wspomnienia. :)

      Usuń
  4. No no szalejesz widzę;) Świetna rzecz;)

    http://szanujwspomnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem Ci, ze mam dla Ciebie ogromy podziw, kiedys tez prowadziłam cos podobnego :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja regularnie pisze od 2008r. chodzilam wtedy do gimnazjum. na poczatku to byl blog ktorego i tak nikt nie czytal ani niekomentowal. potem w moim zyciu wydarzylo sie pare rzeczy o ktorych pisac publicznie nie moglam i nie chcialam. ale w tym czasie w mojej glowie kłębiło sie tyle mysli ze musialam dac im ujscie gdzies. prowadzilam w tym czasie papierowy pamietnik. potem stwierdzilam ze najbezpieczniejsza forma zwierzania sie jest plik tekstowy na haslo. do tej pory pisze regularnie. 1-3 razy w tygodniu. gdyby nie pisanie oszalalabym chyba. niesamowicie jest wracac do waznych chwil i czytac to co sie kiedys pisalo pod wplywem wielkich emocji. nawet jesli wspomnienia sa przykre. pprzeciez to tez jest czastka nas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego mimo wszystko, nie pozbędę się nigdy tego pamiętnika. W formie cyfrowej też prowadziłam długo, ale później i tak wszystko przepisałam. Uwielbiam pisać ręcznie. A nie bałam się nigdy, że ktoś to przeczyta, bo raczej nikogo moje przemyślenia nie obchodziły, zwłaszcza gdyby mieli przeszukiwać 500-stronnicową Księgę :)

      Usuń
  7. Prowadziłam przez dwa lata szkoły średniej i rok tuż po... później spaliłam. Do dziś żałuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak moje wiersze, też z dymem poszły i też żałuję.

      Usuń
  8. Wiele razy podejmowałam się pisania pamiętnika, zawsze chciałam mieć własny zeszyt w którym będę mogła napisać totalnie wszystko. Nawet mi się to udało.. Ale tylko na tydzień. Myślę, że kiedyś na pewno zacznę pisać, bo nie wytrzymam tych emocji które się we mnie gotują i kiedyś myślę, że wybuchną i spowoduje to że zacznę pisać. Ale jeszcze nie czas.. A może? Nie wiem. Powiem szczerze, że widać jak wiele siebie włożyłaś w pisanie i zrobienie pamiętnika. Zawsze będziesz miała coś, co będzie cząstką Ciebie, co pozostanie na zawsze. Naprawdę to jest piękne. ♥

    Ściskam Cię bardzo mocno i zapraszam do siebie (http://to-ja-niezdara.blogspot.com/), Niezdara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że jeszcze będę w nim pisała... w sumie jest to coś dobrego, skoro ciągnęłam to tak długo. Może to brak czasu spowodował ten cały zastój a nie brak weny? :)

      Usuń
  9. Muszę Ci powiedzieć, że jesteś bardzo kreatywną osobą!
    Powiem Ci, że ja przez pewien okres czasu też interpretowałam sny, ale w końcu przestałam, bo znudziło mi się to, ale uważam, że poniekąd cos w nich musi być, cos co chcą Nam przekazać ;)
    Co tyczy się wierszy, to ja sama mam ich nie dużo, bo one przychodzą tak jak napisałaś pod wpływem impulsu. Gdy cos się zadziało w życiu, gdy targały mną emocje...
    Kiedys również prowadziłam pamiętnik. I to niejeden. W końcu przestałam. Zrozumiałam, że nie potrafię spisywać moich myśli w zawrotnym tempie na kartkę papieru. Moje myśli buzowały. Jedna za drugą... Jednej jeszcze nie spisałam, pojawiały się kolejne...
    Myslę, że to co jest w tej księdze to Twoje wspomnienia oraz emocje, które przelałas na właśnie ten zeszyt ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i właśnie, tak samo ja pisałam w tym pamiętniku. Bardzo chaotycznie i nieskładnie, jedna myśl goniła kolejną. Wciąż powtarzajace się zdania jak to świat nie jest zły, a ja beznadziejna. Są to negatywne emocje a także i wspomnienia, ale fakt, jest to cząstka mnie samej. Cząstka człowieka, którego udało mi się pokonać w sobie. :) Teraz mogę czytać te wszystkie bzdury i się z nich śmiać, zastanawiać się, jak to możliwe, że mi się udało. Gdzie był moment, w którym zatarłam tą granicę między mną dzisiejszą a mną dawną.

      Dziękuję za komentarz.

      Usuń

Miło mi, że mnie odwiedziłeś :)
Mam nadzieję, że pozostawisz swoją wizytówkę - z chęcią przeglądam wszystkie blogi, jeśli tylko pozwala mi na to czas.

Wszelkie obraźliwe, wulgarne komentarze i zawierające masowy spam będą usuwane.
"Dar mowy dany jest każdemu, nielicznym Duch Mądrości"


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...