sobota, 30 lipca 2016

Przegląd rysownika - lipiec 2016

Nadszedł w końcu post, który pewnie większość z Was chciałaby zobaczyć. Tym wpisem rozpoczynam kolejną serię postów "Przegląd rysownika". Będą się one pojawiały zawsze pod koniec danego miesiąca, a to co w nich znajdziecie to moje prace - od badziewnych szkiców do skończonych rysunków (wyłączając z tego zlecenia).

Zacznę od tych najgorszych i najmniej istotnych.
Do końca nie wiadomo, po co właściwie powstały. Trochę z nudów, trochę po to, aby poćwiczyć. Takie zwykłe, dziwne i nieraz śmieszne.

Miała z tego wyjść kaczka w locie, ale ostatecznie z nogami coś mi nie pasowało. A, że byłam w tym czasie u chłopaka i on tak samo jak ja miewa napady czarnego humoru, dorobiliśmy mu nogi i ręce. I tak oto powstała "Serwująca kaczka".

WONSZ

Próba narysowania Marcina, ale za bardzo się ruszał i nie chciał portretu, dlatego zdążyłam narysować tylko jego ucho. Później mi też się już nie chciało.

Takie tam oczko i fajka. To czoło jak zawsze musiało mi nie wyjść.

Kawałek wieżyczki na stacji PKP w Kostrzynie nad Odrą.

Dzieci zamknijcie oczy x,x . Tak naprawdę zawsze lubiłam rysować nagie, kobiece ciała. A jakoś mnie wzięło na perwersję. Te stopy - czarne/niebieskie to próba ułożenia ich względem podłoża. Chciałam sprawdzić, jak wyglądają lepiej.


Nieudany szkic.

Toskafka i zaznaczone promienie światła oraz cień. Prawdopodobnie ją kiedyś narysuję kredkami.

A to właśnie robi się z nudy, gdy trzeba czekać 2 godz. na pociąg u ojca w zakładzie. Dobrze, że przynajmniej miałam przy sobie zeszyt i długopis.

 
To tak samo...

Ostatnio bawiłam się trochę tabletem graficznym, ale tylko w oparciu o szablony rysunkowe znalezione w sieci. Mam zepsuty skaner :c, ale pomyślałam, że warto nauczyć się kolorować. Niestety... mój tablet jest dość uszkodzony i zbyt mocno mi tnie. Dlatego zaprzestałam na 2 i 1/2 rysunku.



Przypominam, że poza kolorowaniem, nic tu sama nie robiłam.


Trochę lepszej jakości szkice, które w przyszłości chciałabym zrealizować oraz inne dziwne twory.
Ona wgl mi kogoś przypomina, z jakiejś bajki.

Poza kolesiem po prawej, bardzo mi się spodobał. Może niedługo zobaczycie rysunek wykończony.

Ostatnio coś mnie wzięło na tego typu klimaty. Mhrocznie.

Ćwiczyłam tu rysowanie dłoni. Rysowałam je, patrząc na swoje, w różnych pozach. Jak mi idzie? :D

Stopa też musiała być. Nawet zaczęłam ją kolorować, ale inne rysunki odwróciły od niej moją uwagę.

Takie coś. Sprawdzałam, jak te kolory wyglądają obok siebie.

Ten nie jest dopracowany, jest najświeższy i z pewnością narysuję coś takiego.

W końcu czas na prace "grubszego" formatu. Zaczęte i niedokończone lub całkowicie zakończone. Takie... ładniejsze. :D

Ten był zrobiony jeszcze na początku lipca. Dość dawno i przedstawia tańczące duchy.


Elfka. Mam do nich słabość. Ale jej twarz wygląda przeokropnie. Użyłam do jej narysowania kredek akwarelowych - włosy, suchych pastel - tło i bambino - odzienie.

Borg z mieczem runicznym. Rysowałam pastelami. Nie przewidziałam, że skończy mi się odcień brązu i dlatego przerwałam. W każdym razie nie podoba mi się za bardzo. Za staro wyszedł. Może wiecie jak poprawić?

Demoniczny chłopak z piłką do nogi. :D Nie wiem czemu lubię takie klimaty.


Czacha. Ale jeszcze jej nie skończyłam. Uważam, że z tych wszystkich prac jest najlepsza :3


Zaczęty portrecik. Może zgadniecie, kogo ma przedstawiać? :)
Znów elfka. Kredki akwarelowe bez rozmazywania. Tylko coś z czołem nie tak.

Metamorfoza mojego bardzo starego rysunku. Niestety nie pomyślałam, aby zrobić jego zdjęcie. Pomysł zaczerpnęłam z jakiejś gry, nie pamiętam jakiej. Dopiero teraz go pokolorowałam - kredkami bambino.



To by było na tyle w tym miesiącu :)
Staram się jak najwięcej rysować właśnie spontanicznie. Lubię przyglądać się otoczeniu i odwzorowywać je.

Twory akwarelowe już widzieliście więc ich nie wstawiałam.
Która z prac Wam się spodobała?
Którą powinnam rozwinąć, dokończyć, zrealizować? :)

środa, 27 lipca 2016

30 cz. II # Luke Hemmings

Dzisiaj mam dla Was już ostatnie zlecenie ze starej listy. Zgodnie z danym słowem, udało mi się wyrobić do końca lipca. Wraz z początkiem sierpnia wystartuję z kolejnymi pięcioma i zarazem ostatnimi zleceniami.
A na razie życzę Wam miłego oglądania :)


wtorek, 26 lipca 2016

Aanima i jej prace - postacie z opowiadania.

Bardzo cenię utalentowanych, młodych artystów. Ciesze się zawsze z takiego odkrycia, które większymi lub mniejszymi krokami, rozwija się dążąc do sukcesu.
Chciałabym Wam przedstawić prace pewnej utalentowanej dziewczyny Alicji, którą znajdziecie pod pseudonimem Aanima.
Link do jej stronki

U Alicji zamówiłam kilka prac i myślę nad kolejnymi. Wykonała mi już ich 4 i nie byłabym sobą, gdybym w jakiś sposób się nie odwdzięczyła. :) Aanima jest początkującą artystką i tworzy mangowe postaci w programie Paint Tool Sai.

Pierwszym w ogóle rysunkiem, o który poprosiłam, był mój portrecik. Ciekawie jest zobaczyć samego siebie w wersji anime. A oto on:


Miałam naprawdę roześmianą gębę, widząc ten rysunek! :D

Aanima urządziła na swojej stronce akcje, w którym wykonuje rysunki za pomocą opisu postaci. Prace wykonuje za darmo i idzie jej naprawdę szybko i dobrze. Oto prace, które wykonała dla mnie i są to postacie z mojego opowiadania. Kolejno: Ellena Rose, Borg oraz Ognisty Duch.


Najbardziej zadowolona jestem z Ognistego :D Borg wyszedł trochę na zbyt wesołego. No ale Ellena jak to ona, buja w obłokach.

Jeśli jesteście chętni, by otrzymać rysunek od Aanimy, piszcie do niej na stronce. Nie zapomnijcie polubić no i wgl! Ona bardzo chętnie przyjmuje wszelkie zlecenia i zapewniam, że będziecie zadowoleni. :)

sobota, 23 lipca 2016

30 cz. I # Calum Hood

Przyznam szczerze, że po powrocie do domu, mocno się rozleniwiłam. Dopiero wczoraj nabrałam takiego powera by zacząć działać. Mogę jednak wrócić z większą siłą niż przedtem, z czego się cieszę. Od wczoraj udało mi się narysować trzy rysunki (wliczając w to dzisiejsze zlecenie). Ogólnie sporo rysuję w te wakacje - wiele z nich nie jest jednak na tyle dobra, by robić dla niego osobny post. Dlatego pod koniec lipca (niestety, nie wiem czy zdajecie sobie z tego sprawę), który właśnie się zbliża - zrobię post, w którym zaprezentuje wakacyjną galerię lipca. :)

To tak z info. A teraz portrecik :)


I zdjęcie dla porównania:



Ocenę jak zawsze pozostawiam Wam :)

czwartek, 21 lipca 2016

"Moja przestrzeń twórcza"

Witajcie! :)

Mam przyjemność wzięcia udziału w akcji organizowanej przez Klaudię z bloga Saga o Ludziach Lodu w rysunkach.

Link do akcji: KLIK Zachęcam Was do wzięcia w niej udziału! :)

Nie przedłużając. Akcja polegała na wstawieniu zdjęcia, które przedstawiać miało moje otoczenie, miejsce, w którym tworzę. Sama tematyka jest uniwersalna i nie dotyczy jedynie rysowania - może być ro również czytanie, pisanie i cokolwiek innego. Jako, że częściej rysuję niż robię cokolwiek innego - moim tematem będzie właśnie przestrzeń dotycząca rysunku. ;)


Moje burko postawione jest zaraz przy oknie, dzięki czemu mam sporo światła. Po prawej stronie znajdują się wszystkie te rzeczy, po które najczęściej sięgam. Kawa oczywiście musiała się znaleźć. W pudełeczkach przy ścianie są posegregowane kolorystycznie stare pastele. Muszę je kiedyś wytracić, szkoda wyrzucać. Macie tam kredki akwarelowe, bambino, trochę żelków xD, ołówki, wiszery, pędzle. Puzzle po to, by nic mi nie wpadło w dziurę, którą zasłaniają. Wszystkie bloki, kartki i zestaw kredek chowam pod biurkiem, we wnęce.

Wszystko raczej układam w ten sposób, aby było mi jak najwygodniej podczas rysowania. Jestem praworęczna, wiec prawą ręką szybko i sprawnie chwycę potrzebny mi ołówek lub kredkę.  Akurat jestem w trakcie rysowania kolejnego zlecenia - Calum Hood'a :3

A Wy jak pracujecie? :)

środa, 20 lipca 2016

Próbne prace - akwarele

Mam nadzieję, że nie brakuje Wam wrażeń w te wakacje? ; )
Muszę przyznać, że ruszyłam pełną parą jeśli chodzi o zabawę i relaks. 
W ciągu tych paru dni spałam zaledwie kilka godzin, ale było warto. Czego się nie robi dla biwaku ;p
Zazwyczaj tak mam, że wszystko to, co robię na spontanie wychodzi lepiej niż coś, co planuję. 

Przygotowałam na dzisiaj prace, które zrobiłam już w niedzielę. Były zainspirowane filmikiem, który Wam pokazałam. Pierwsza i podstawowa wyglądała w ten sposób:

Nie wyszło jakoś tragicznie, ale też nie powalająco. Efekt zepsuły mi gwiazdy, które musiałam wykonać korektorem (nie mam białej farby). Okrąg wyszedł krzywo, ale podoba mi się ta ciemniejsza powłoka wokół mgławicy. Biały element w środku oraz spadające gwiazdy zostały poprawione kredką.


Druga - coś w podobie, jednak z innym konturem. Nie panowałam do końca nad pędzlem, wyjeżdżając poza linię. Chciałam uzyskać efekt, gdzie mgławica tworzyłaby wypukłość, a kosmos cień tak, by usta wydawały się prawdziwe. Niestety, ale zbyt duża ilość wody sprawiła, że musiałam odsączać wszystko chusteczką, dlatego tych cieni tu nie ma. W przyszłości na pewno powtórzę tę pracę, ale tym razem zrobię to jak należy :)


Z początku ta praca miała wyglądać inaczej. Malowana była na spontanie od początku, do końca. Większym pędzlem zaczęłam chlapać kartkę po kolei barwami różu, fioletu i błękitu aż w końcu miejsca bardziej nasączone wodą zaczęły się rozpływać. Wszystko potem wysuszyłam suszarką do włosów. Tak miało pozostać, jednak nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła, jaki efekt uzyskam, gdy poprzykrywam losowe miejsca szklankami.
Obmalowałam wszystko inne czarną farbą (jak widać zresztą nie dokładnie - nic w tych pracach nie robiłam starannie, bo to tylko próba), która wylała się poza krawędzie szklanki i stworzyła nawet ciekawy efekt. Jedynie to "niebo" mi się nie podoba i gwiazdy wcale nie pomogły tym razem :c

Z początku byłam zwiedziona efektem, który tutaj widzicie. Wszystko takie ohydne i nijakie. Malunek rzuciłam w kąt, razem z innymi. Dzisiaj patrząc na niego, zaczynam powoli się przekonywać. Nie jest w sumie taki zły, choć jest to mazanina wszystkiego, co mogłam zrobić z akwarelami (no... pewnie nie wszystkiego xD). Niektóre białe elementy poprawiłam tu czarną kredką, ale chyba niepotrzebnie. :c
Oko, ale wstawiam tylko fragment, bo jakoś niespecjalnie pozostała część mi wyszła. Nawet jej nie skończyłam hehe.
No i jeden z tych, do którego namalowania faktycznie się przyłożyłam. Zresztą nawet mi się spodobał. Gwiazdy nie wyglądają tak źle, ani ten błysk. Tylko korektor zostawił mi plamę po prawej stronie. Te plamy na księżycu uzyskałam dzięki gąbce, którą przyciskałam do kartki jak pieczątkę. Później kropiłam pędzelkiem, by powstały tam mniejsze plamki.


niedziela, 17 lipca 2016

Inspiracje: Tillith - wodne farby w okręgu.

Cześć! 

Ostatnio wzięło mnie coś na poszukiwanie inspiracji. Szukałam czegoś, co mogłabym stworzyć sama, z wykorzystaniem tego, co już mam zakupione. Trafiłam w końcu na bardzo ciekawą technikę malowania wodnymi farbami, robiąc to tylko w obszarze zakreślonym przez okrąg.

Tillith tworzy wiele niezwykłych prac. Możecie tam znaleźć: mgławice, góry, nocne niebo a nawet planety. Podczas oglądania urosło we mnie pragnienie, by stworzyć coś podobnego. Myślę, że zrobię to już nawet dzisiaj i na pewno podzielę się z Wami wrażeniami.

Chętnych posiadaczy farb akwarelowych zapraszam do wspólnego tworzenia i dzielenia się spostrzeżeniami. :) Może wyjdzie nam z tego ładna galeria? :)

Zapraszam do obejrzenia jednego z filmików artystki:



Więcej znajdziecie pod tym linkiem: KLIK
No i dajcie znać, czy podejmujecie się wykonania takiej pracy. :)
Z chęcią zobaczę :)

sobota, 16 lipca 2016

29 cz. II # Ashton Irwin

Zaczęłam nabierać nowego tempa. W ciągu trzech dni napisałam kolejny rozdział - co jest u mnie co najmniej dziwne, ale to może wynika z faktu, że zbliżam się do punktu kulminacyjnego. Myślę, że uda mi się zmieścić w 20 rozdziałach - co byłoby super. Wolałabym pisać już zresztą część drugą, która wniesie tak naprawdę najwięcej w całym opowiadaniu i będzie tą kluczową. No, ale jestem już coraz bliżej zrealizowania tego. Jeszcze połowa ^^.

Jeśli chodzi o portrecik. Dzisiaj narysowałam (no w sumie skończyłam rysować) Ashtona Irwina z zespołu 5 Seconds to Summer. Jest to kolejne zleconko dla... nie wiem kogo ;) Zainicjowany zresztą przez Doris San.



 Niestety jakość zdjęcia nie pozwoliła mi na stworzenie tak szczegółowego rysunku jak poprzednio. Nie jestem zadowolona z oczu, za to rozczapierzone włosy wyszły mi całkiem, całkiem. Wg mnie ubranie wygląda zbyt płasko. Próbowałam coś pokombinować z tym, ale nie wychodziło no i zostało tak jak jest. (Straszne są te oczy ._.)

To tak z moich uwag. A co Wy sądzicie o tych elementach? Co Wam się podoba a co nie?
Z czym mam popracować, może macie jakieś rady?

Na dzisiaj to by było raczej wszystko.
Pozdrawiam i do zobaczenia. :)

piątek, 15 lipca 2016

Specjal - 10000 wyświetleń!



Długo zastanawiałam się, co by tu zrobić na 10000 wyświetleń. Pomyślałam, że zrobię coś innego i w dniu, gdy dobiję do tej liczby, podziękuję tym postem szczególnie czytelnikom. Dlatego poza małą statystyką znajdziecie w tym poście prezentację wszystkich Tycg, którzy mnie najbardziej wspierali.

W podzięce linki do waszych blogów widnieć będą także po prawej stronie, zatytułowane "Najlepsi z najlepszych". Robię to, bo jesteście naprawdę wspaniali. Bez Was w końcu nie miałabym tylu wyświetleń. :) Linki będą sobie tam widniały do kolejnego Specjala 20000. A potrwa to dosyć długo, wiec długo będzie trwała wasza 'reklama'.

Nie przedłużając, zaczynajmy. :)

Dosyć szybko to minęło, jeszcze nie tak dawno temu, na tym blogu panowała zupełna pustka. Miejsce to nie niosło w sobie żadnej perspektywy rozwoju. Początkowo blog nosił nazwę "Daleko mi do Anioła", był szary i brzydki. Nie było tu kompletnie nic. Po kilku miesiącach nastąpiła ta wielka zmiana. Minęło 9 miesięcy a blog liczy sobie 94 posty. 94 posty i 10000 wyświetleń. Jestem dumna, że mogę liczyć już sobie prawie 60 obserwatorów na bloggerze i ponad 20 w Google +. Nigdy nie spodziewałabym się takiego sukcesu, bo też nigdy nawet nie śniłam o czymś takim.

Ze statystyk:


Liczba komentarzy: 1419
Liczba wyświetleń w:
  • sierpniu 2015: 123
  • październik 2015: 13
  • listopad 2015: 22
  • grudzień 2015: 10
  • styczeń 2016: 27
  • luty 2016: 45
  • marzec 2016: 712
  • kwietniu 2016: 3331 (!!!)
  • maju 2016: 2445
  • czerwcu 2016: 1943

15 szczególnie wyróżnionych użytkowników:

Kolejność wynika z ilości dodanych komentarzy (tak, chciało mi się je liczyć xD). Wolałam być sprawiedliwa. Wasze blogi znajdą się na "triumfalnej liście" .
  1. Patrycja Gryszko
  2. Niko Lora
  3. Arek N
  4. Julka 
  5. Doris San 
  6. Kot Książkowy  
  7. Amy&Art 
  8. Sylwia Aga Matuszyk 
  9. Ada Coc 
  10. Aiko 
  11. Claudia665 
  12. Lazurkowa Sztuka 
  13. Weronika Kuzio 
  14. hairismylife 
  15. Nona Tavia  

Pragnę również podziękować: Saphira z kredkami, Daria Skiba, Jaga A, Życie pełne kolorów, Aleksis-Aliss, Aleksandra Kut, Raven Girl, Annabell di Angelo, Ari, Nelisek (udostępnij profil ;p), Patrycja, Amiluna ART, Karolajn, Klaudek884 oraz Ple.


Dziękuję także wszystkim obserwatorom, a w szczególności tym aktywnym.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłam, na pewno dodam Wasze blogi do obserwowanych oraz w Google +.
Wyżej wymienionym osobom tak naprawdę najwięcej zawdzięczam. Mam też nadzieję, że nikogo nie pominęłam na liście.

Mam nadzieję, ze kolejne dni przyniosą jeszcze więcej "atrakcji" a nasza blogowa współpraca będzie zmierzała w naprawdę dobrym kierunku. Ciesze się, że mogę z Wami tu być. Jesteście naprawdę SUUUPER!


środa, 13 lipca 2016

Challenge z Saphirą.

Niedawno miałam przyjemność skorzystać z propozycji do wyzwania. Polega ono na stworzeniu rysunku, ustalonego przez organizatora. Nominację otrzymałam od Saphiry z Z Kredkami przez Świat .

Tematem pracy miał być motyl kredkami. Rysowanie nie zajęło mi dużo czasu, bo tylko 2 godziny. Jakieś dwa miesiące temu zaczęłam nawet rysować tego motyla, ale wtedy stanęłam na jednym skrzydle i dalej go nie rysowałam. A nie wiem czemu, wydawał mi się jakoś za banalny. Korzystając z okazji - w końcu został skończony. A oto efekt:


Do narysowania użyłam samych kredek Bruynzeel. Praca wykonana w formacie mniejszym niż A4.
Widoczne z waszej perspektywy górne prawe skrzydło zostało narysowane dwa miesiące temu. Cała reszta dzisiaj. Różnica w górnych wynika z tego, że zwyczajnie nie pamiętałam, jakich użyłam kolorów do stworzenia takiego efektu.W każdym razie to dzisiejsze wydaje mi się ciut lepsze.

A Twoim zdaniem, które ze skrzydeł lepiej wygląda?

Oczywiście zapraszam wszystkich chętnych, nawet jeśli nie prowadzicie bloga o tematyce rysunkowym, o wykonanie swojego motyla. :)

Życzę Wam miłego dnia i być może uda mi się wstawić jeszcze dzisiaj notkę do kolejnego rozdziału. :)

poniedziałek, 11 lipca 2016

29 cz. I # Michael Clifford

Witajcie ! :)

Mam dobre nowiny. Kulka zdrowieje. Zaryzykowałam i skorzystałam z wiedzy farmaceutycznej, którą zdobyłam do tego czasu, a dokładniej z fitoterapii (lecznictwo ziołowe), które jest łagodniejsze. Bałam się, że może to zaszkodzić Kulce, no ale gorsze od ryzyka jest tylko bezczynne czekanie.

Skoczyłam więc do apteki po rozdrobniony liść sensu oraz błonnik. Liść senesu działa przeczyszczająco i  zmiękczająco, błonnik reguluje trawienie. Podałam kici wszystko z samego rana, zaraz po wizycie weterynarza. Wieczorem mała postawiła porządnego klocka xD I tak do tej pory nie ma z tym żadnego problemu.

Dziękuję Wam za wsparcie. Ciesze się, że podjęłam takie ryzyko. Bardzo bym żałowała, gdybym to zostawiła. Wrzucam Wam jeszcze dwa zdjęcia kociaka, już szczęśliwego. :)





Jestem w połowie wykonywania już przedostatniego zlecenia z mojej listy. W tytule macie "cz. I", ponieważ na kartce miały znaleźć się dwie postacie. Jednak... Chciałam zrobić porządny portret, dlatego wolałam narysować je osobno.

Podczas rysowania, bardzo pożałowałam, że jeszcze nie zakupiłam białego żelopisu, który w tej pracy byłby zbawienny przy rysowaniu jasnych kosmyków włosów.

Co myślicie o tej pracy?
Czy wg Was dłoń nie jest zbyt ciemna?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...